Zrobiło się tu ostatnio trochę ciszej niż na początku, a to za sprawą kilku wyjazdów, które połączyły się w prawdziwy maraton. Zabrakło czasu, by przysiąść i tworzyć treść, dlatego też przy okazji tego wpisu wprowadzam drobne modyfikacje na łamach Nieodkrytych Szlaków. Od dzisiaj wpisy będą pojawiać się w piątki, a oprócz relacji z podróży będą także moje opinie na temat linii lotniczych, którymi miałem przyjemność podróżować. Na pierwszy ogień lecimy austriackimi liniami lotniczymi Austrian Airlines.

Jak dotąd miałem przyjemność podróżować liniami na następujących trasach (kupując bilety za pośrednictwem Lufthansy):
- Skiathos – Wiedeń [Schwechat]
- Wiedeń [Schwechat] – Warszawa [Lotnisko Chopina]
- Warszawa [Lotnisko Chopina] – Wiedeń [Schwechat]
- Wiedeń [Schwechat] – Belgrad [Nikola Tesla]
Lecąc na krótkich trasach po Europie nie możemy na zbyt wiele liczyć od linii lotniczej – otrzymujemy wodę mineralną (tylko niegazowaną) oraz czekoladkę Mozarta. Jest to jedyne świadczenie zapewnione w cenie biletu. Na zamówienie za odpowiednią opłatą możemy otrzymać Wiener Schnitzel i parę innych, ciekawych pozycji. W zależności od samolotu obsługującego trasę, możemy trafić na taki z rozrywką pokładową na własnym telefonie oraz siecią WiFi, która jest darmowa do chatowania, kiedy jesteśmy członkami programu lojalnościowego Miles&More.



Podczas swoich zaledwie czterech przelotów doznałem już dwukrotnie opóźnień, a także nieprzyjemności związanych z bagażami. Lecąc z Warszawy do Belgradu z przesiadką w Wiedniu rejs był opóźniony o ok. 1,5 godziny. Na przesiadkę (w tym przekraczanie granicy unijnej) miałem naprawdę niewiele czasu. Docierając do odpowiedniej bramki praktycznie czułem jak wewnętrznie jestem zmęczony. Ja do Belgradu dotarłem, natomiast mój bagaż już nie. Na lotnisku Nikola Tesla zgłosiłem brak bagażu – rano kiedy zajrzałem na status, wiedziałem już, że bagaż został w Wiedniu i będzie dostarczony tego dnia – i dotarł: wieczorem. Szkoda, że na wyjazd od piątku do niedzieli jedyne co miałem w bagażu podręcznym to dwa laptopy, ładowarka i butelka napoju. Ważne, że bagaż znalazł się i dotarł do mojego miejsca zakwaterowania. W końcu miałem w czym przewozić wino.
Moja ocena linii lotniczej w skali do 5: ⭐⭐⭐
Serwis w czasie lotów: ⭐⭐
Jakość i smak posiłków: ⭐⭐⭐⭐
Sprzedaż pokładowa: ⭐⭐⭐
Rozrywka pokładowa: ⭐⭐⭐⭐ (dostępna w wybranych samolotach)
Flota: ⭐⭐⭐⭐
WiFi: ⭐⭐⭐⭐⭐ dostępne dla uczestników programu Miles&More w części samolotów
Obsługa: ⭐⭐⭐⭐
Punktualność: ⭐⭐⭐
Proces rezerwacji: ⭐⭐⭐⭐⭐
Zobacz także krótkie podsumowania tego, co oferują linie lotnicze w Przewodniku po środkach lokomocji.






